[Księga gości]


Inni

Caffeine i jej spojrzenie na świat

Broken ex Inny - Man That YOU Fear

Kobieta w Czerni - Vampirella

Marzyciel - Inny Broken?

Krisretek - zielono mu

InSane - Kobieta ktora nauczyla mnie elektronicznie sluchac







Historia
2021
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec





:: 07.07.2011 :: 13:51
Chyba czas na jakiś wkurw o tym ślubie książęcym... i choć tytuł sugeruje inaczej to za kurwę nie napiszę tu o samym ślubie, o pięknej ceremonii i bananch na twarzach nowej książęcej pary. Napiszę tu o Polaczkach. O pierdolonych Polaczkach. I to mnie bardzo boli, bo kocham Polskę; uważam, że to zjebany kraj, było, jest i będzie w nim źle, ale tu się urodziłem i mimo ułomności Polski ten kraj kocham. I stosuję rozróżnienie na Polaków i Polaczków. Dobra, koniec pierdolenia, bo tego nie lubicie. Prosto i na temat. 

Wchodzę na TVN24.pl, żeby coś tam czytająć o ślubie wspomnianych ludków. I kurwa w jednej chwili pomyślałem, że chuj mnie zaraz strzeli. Jak można być tak pojebanym, żeby napisać, kurwa, uwaga, cytuję: 

Ślub przykryje galopujące podwyżki i cały panujący u nas bajzel! A oni i tak się rozwiodą! 


Ja kurwa rozumiem wiele, ale do chuja jasnego zachowajmy trochę powagi i chociaż udawajmy, że ogarniamy. Cały świat się albo zachwyca, albo chociaż ciekawi tym ślubem (jeśli odejmiemy Afrykę bez neta i TV to mamy pewnie ponad połowę populacji), ale pierdolone Polaczki wyjeżdżają ze swoimi fantazjami. Rozumiem jeszcze, jak Brytyjczycy mogą się na to wkurwiać, bo takie tam zamieszanie, że chuj, ale co kurwa Polakowi przeszkadza, że jakieś dwoje ludzi się żeni... a właściwie to wchodzą w związek małżeński, ale czaicie bazę. I czy Polak nie może pomyśleć, że przysięgają sobie wierność ludzie, którzy w przyszłości prawdopodobnie będą rządzić Wielką Brytanią - jednym z potężniejszych krajów na świecie? Do pizdy, są takie wydarzenia na świecie, które są w chuj ważne i nawet nie wypada tak o nich mówić. Żeni się następca tronu to kurwa będzie przepych, napierdalanie we wszystkich mediach, jakby jakiś Polaczek się kiedyś żenił z księżną Beatrice czy inną to też będą o tym pierdolili. 

Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Trzeba być ostrym pojebem, żeby w takiej chwili pierdolić takie rzeczy! Noż kurwa mać. 

Polaczki są tak pojebani, że gdy dowolnego dnia przejdziesz przez ulicę to usłyszysz, że go chuja polityka obchodzi, Kaczyński spierdalć, Tusk spierdalać, Smoleńsk przenieść do Chin albo USA kurwa, bo tam nas nie wpuszczą. Ale gdy nadchodzi taki dzień to nagle 90% Polaczków pragnie gadaniny o Tusku, o cenach, o Kaczyńskim w sklepie. Dlaczego? Ano każdy Polaczek wie, że choćby się zesrał to nie będą o nim gadać, nie będzie miał takiego ślubu i nie będzie tak zajebisty, więc zamiast chociaż nic nie mówić to trzeba ostentacyjnie zamanifestować swoją niechęć do tego, najlepiej popierając "światłymi" i "trudnymi do obalenia frazesami": 

Za te pieniądze panna Ochojska by wykopała WIELE studni w Afryce. 


Ale chuj cię to obchodzi Polaczku? Wiesz pizdo jedna, ile na cele charytatywne przeznacza rodzina królewska? Pewnie nie a pierdolisz takie rzeczy. Wiem, że tobie trudno zrozumieć, że istnieje coś takiego jak patriotyzm i tradycja, które nie oznaczają napierdalania pod Pałac Prezydencki, i darcia mordy o byle co. Skoro Wielka Brytania jest monarchią to obowiązują tam takie, a nie inne maniery - takie, a nie inne zasady. A i tak Polaczku zawistny ślub ten był o wiele skromniejszy niż powinien. 

Rozdzierasz szaty, Polaczku, a ciekawe, ile ty przeznaczasz na cele charytatywne? Pewnie zarabiasz mało, pewnie musisz kupować 100 kg cukru, a wiadomo, że przez chuja Tuska, jest on droższy (choć to nieprawda). I tak można się wymigiwać, można tak pierdolić, ale skoro ty nic nie dajesz na cele charytatywne (mimo że mógłbyś - zamiast kolejnej flaszki na Wielkanoc lub niepotrzebnego bzdetu przeznacz kilka złotych na panią Ochojską!) to nie przypierdalaj się do tego, ile inny wydaje i nie mów, że mógłby dać na coś innego. 

Polaczków bolą dobrobyt kogoś innego, niż oni. Są zaściankowi, ksenofobiczni, nie potrafią zrozumieć czegoś, co wychodzi poza ich zawszony nos i pierdolony domek. Tylko własne gówno ich obchodzi i mają w dupie, jak można pomóc, co można zrobić dla kraju, by być może za 50 lat 3 mld ludzi wpatrywały gały w jakieś wydarzenie w Polsce. Nie, po chuj. Można siedzieć w fotelu, kipieć z zawiści i pierdolić frazesy na swoje usprawiedliwienie, jednocześnie oczerniając Bogu ducha winnych ludzi. Ciekawe, pizdo, czy gdybyś stanął przed Catherine i Williamem to byś im powiedział to, co mówisz z taką lubością całej swej rodzinie i najchętniej reszcie polskiej populacji - zawiść, zazdrość i kompleksy wychodzą z ciebie i nie starasz się temu zapobiec. Gdy się rozwiodą, powiesz: a i dobrze bogaczom, taki ślub, taka wystawa, a tu co? Gówno! I tylko na to cię stać, bo gdy komuś się powodzi to twoje wkurwienie osiąga maksimum - bo sobie nie zasługuje, bo dał dupy, bo powinien wydać na coś innego. Kim jesteś, Polaczku, żeby dysponować majątkiem innego człowieka? Kim jesteś, Polaczku, żeby dysponować majątkiem innego państwa? Kim jesteś, Polaczku, by wyznaczać trendy w modzie, trendy w mediach? I to cię boli, Polaczku, bo jak znajdziesz kapsel z Tymbarka z jakimś zajebistym tekstem to miliardy ludzi nie będą się tym podniecały, nawet proboszcz będzie miał wyjebane, a tu jakiś ślubik, jakieś wybory prezydenckie, jakaś wojna w Libii i wszystkie media mają podnietę na tym punkcie. Tak, Polaczku, mają, ale ty tego nie zrozumiesz, bo patrzysz tylko za czubek własnego nosa. 

Ja kurwa też jestem nikim. Nie zobaczysz mojego artykułu w Nature, nie usłyszysz w radiu i nie uświadczysz na obiedzie u króla Szwecji Gustawa. I ja też czasem zazdroszczę, bo to jest normalne w każdym Narodzie, tylko, że w Polsce są takie Polaczki właśnie, które zazdroszczą wszystkim i wszystkiego. Choćby kurwa dzieciak miał nowotwór, ale wygląda na zdrowego to Polaczek powie: dzieciak zdrowy! Co ta matka odpierdala, może chodzić, mówić, śmieje się to chuj dobrze się czuje! Nie mogę znieść, jak takie pizdy, siedząc w fotelu przed komputerem, zgrywają herosów, obrońców świata, przez całe życie są zapchlonymi, znędzniałymi kurwami, a w jednej chwili potrafią stać się patriotami, tradycjonalistami, obrońcami budżetu, działaczami charytatywnymi, liberałami, już kurwa o profesjach nie wspominając... a potem... Polaczek wraca do swego szarego świata, siada znowu w fotelu, znowu staje się, tym, kim jest... 

Na zakończenie - głęboko w chuju mam to, co sobie o mnie pomyślicie, czy się zgodzicie, czy nie. Pewnie uznacie, że jestem jakimś sfrustrowanym chujem, kolejną pizdą jeszcze gorszą od Polaczków, co ambitniejsi wyzwą mnie od liberałów, europejczyków lub innych wampirów. Wisi mi to. Ja nie mówię o całym Narodzie (który szanuję i który kocham, jak to na początku zaznaczyłem) tylko o Polaczkach. 

Chuj z wami! Aliwederczi i świętować beatyfikację Jana Pawła II, bo tylko czekać aż Polaczki się przypierdolą, że tym razem nie ma o tym szumu, nie gada o tym CNN przez cały dzień, nie ma miliardowej publiki - a jak będzie to się przypierdolą, że za duży szum, że nie można odpocząć w niedzielę, że zamiast kasy na Mszę w Watykanie trzeba było dać Ochojskiej! 

Pozdrawiam. 

PS - macie w końcu dłuższego wkurwa, bo chyba takiego oczekiwaliście od jakiegoś czasu. Teraz już ostatecznie - Aliwederczi!

Komentuj (0)




Lay by ^okaleczona^
Photo from devART