[Księga gości]


Inni

Caffeine i jej spojrzenie na świat

Broken ex Inny - Man That YOU Fear

Kobieta w Czerni - Vampirella

Marzyciel - Inny Broken?

Krisretek - zielono mu

InSane - Kobieta ktora nauczyla mnie elektronicznie sluchac







Historia
2021
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec





:: 01.06.2004 :: 12:56
No to dzis wystartowalem mam nadzieje ze nikogo nie bede nudzic i odpychac tym co bede tu pisac.Ten owlog bedzie poswiecony niewielu sprawom i osobom bedzie to o mnie i o kilku osobach ze mna zwiazanych no i oczywiscie o muzyce czyli Nine Inch Nails i boski Trent Reznor w roli glownej.


Dzis zaczne moze od jednego z moich ulubionych HALO (tak nazywaja sie plyty NIN'ow) jest to HALO 12 zwane Fragile.Jest to dwu plytowa skladanka jej jak ja slucham poprostu ciarki mnie przechodza ten piekny glos Trenta (frontman zespolu) dopowadza mnie do ogromnego stanu podniecenia (co do orietacji jestem hetero) kazdy utwor wprowadza w inny stan duchowy ale kazdy jest depresyjny dolujacy i opisujacy bol przygnebienie i strach przed nieznanym i przed tym co nam ucieklo.Kazdy utwor opisuje inne wydarzenie jak dla mnie najpiekniejszy jest "THE GREAT BELOW" poprostu cos cudnego i wspanialego piekna meloda przy ktorej mogl bym zasnac jak male dziecko wtulone w cialo matki, kiedy slucham tego pieknego choc smutnego utworu wiem ze warto zyc ze zycie jest piekne choc krotkie i delikatne,kady z nas jest delikatny na swoj sposob i odmienny i wyjatkowy.Oki teraz skoncze te biadolenie i od nastepnej notki biore sie za opisywanie mych uczuc wydarzen i osob ktore mi sie kajarza kiedy slucham muzyki.

A oto text The Great Below
staring at the sea
will she come?
is there hope for me
after all is said and done
anything at any price
all of this for you
all the spoils of a wasted life
all of this for you
all the world has closed her eyes
tired faith all worn and thin
for all we could have done
and all that could have been

ocean pulls me close
and whispers in my ear
the destiny i've chose
all becoming clear
the currents have their say
the time is drawing near
washes me away
makes me disappear

i descend from grace
in arms of undertow
i will take my place
in the great below

i can still feel you
even so far away




Komentuj (6)


:: 01.06.2004 :: 19:34
The Day The World Went Away

Tak dzis mozna powiedziec sie dla mnie stalo nie dosc ze mam w piatek egzamin ktory decyduje czy byc czy nie byc na UWM ale na dodatek (mialem nie przeklinac) jakas pizda siadla mi na okulary i je zbila no ladnie to ja teraz duzo widze Poprostu PIEKNIE no coz zdarza sie jak to sie mowi SHIT HAPENDS
A co do utworu The Day The World Went Away musze powiedziec ze w orginale pieknie brzmi jest mocny ostry i glosny te rify gitarowe na samym poczatku i koncu utworku sa piekne jak dla mnie nie ma piekniejszych dzwiekow jak nie gitarka na ktorej gra Trent cos wspanialego.Co do textu hmm piekny bolesny ale dajacy do myslenia ale no coz mowi prawde jaki jest czlowiek ktory pozwalil sobie na to aby miec tzw licecje na krzywdzenie innych.Sam sie czasem czuje tak jak bym krzywdzil moich najblizszych tych ktorzy sa obok mnie tych na ktorych mi zalezy ale nie wiem czemu sie tak dzieje moze dlatego ze jestem inny niz pozostali (co do innosci) stracilem okulary choc moja wada wzroku jest niewielka ale dla mnie bol jest taki ze bede musial wydac na nie kase SHIT HAPENDS
Poza tym musze powiedziec ze kiedy slysze ten utwor to przypominaja mi sie wydarzenia zwiazane z tymi przykrymi sprawami i z bolem jaki zadalem innym osobom jak bardzo je skrzywdzilem i jak glebokie rany im zadalem (Np moja "MISIA"), kazdy dzwiek kazde uderzenie bebna kazde szarpniecie gitary (oj tam jest tego duzo) kazdy halas i dzwiek gitarki basowej doprowadza mnie do ciarek czuje jak wloski mi sie jeza, kiedy slucham tego utworu na sluchawkach to wlaczam muze jak najglosniej tak aby miliony decybeli jakie przeplywaja przez moj mozg wprawialy jak najwiecej szarych komorek do reagowania na dzwiek na glos Trenta, sama koncowka kiedy spiewa te "na na na na" jest piekna!Ale to nie koniec samych wersji tego utworu jest kupa z przewaga KUPY mozna by powiedziec ze z remixow tego utworu stworzylem sobie skaldanke z 15 wersjami The Day The World Went Away kazda jest inna i inaczej zremixowana i na inny stan mego dolowania sie nadaje jedne sa bardzo ostre naprawde ostre ze dead metal to przy tym PIKUŚ a inne sa poprostu przepiekne powolne i dajace ukojenie w bolu sprawiaja ze czlowiek czuje sie kims wyjatkowym (kazdy z nas jest wyjatkowy) czuje cos czego nie da sie opisac cos dzieki czemu powraca do mnie nadzieja, nadzieja na lepsze jutro!

The Day The World Went Away

i'd listen to the words he'd say
in his voice I heard decay
the plastic face forced to portray
the insides left cold and gray
there is a place that still remains
it eats the fear, it eats the pain
the sweetest price he'll have to pay
the day the whole world went away


Dzień W Którym świat Odszedł W Dal

Słuchałem słów, które wypowiadał
ale w jego głosie słyszałem zwątpienie
plastikowa twarz zmuszała się aby pokazać
wszystkie wnętrzności pozostały zimne i szare
jest miejsce, które nadal pozostaje
pożera strach, pożera ból
najsłodsza cena, jaką będzie musiał zapłacić
dzień w którym cały świat odszedł

na na naaaaaaa
na na na, naaaaa
na na naaaaaaa
na na na, naaaaa


Trent Reznor
Komentuj (2)


:: 02.06.2004 :: 10:41
THE FRAGILE
Zycie kazdego z nas jest jak porcelana dlugie lecz i kruche czlowiek zalamuje sie na kazda zla wiesc wiadomosc albo wydarzenie zalamuje sie kruszy sie i rozbija na miliony kawaleczkow ktore rozsypuja sie po ziemi we wszystkich kierunkach.Po takich wydarzeniach ciezko sie podniesc i zlozyc do kupy bo zawsze jest jakas czesc jakis odlamek ktory juz nigdy nie powroci, ktory nigdy sie nie odnajdzie.Tak samo jest z nami za kazdym razem kiedy dzieje sie cos strasznego w naszym zyciu zalamujemy sie dolujemy i martwimy ale kiedy wracamy do poprzedniego stanu osobowosci to juz inni z nowym bagazem doswiadczen i uczuc.Dzieki takim wydarzeniom poznajemy samych siebie poznajemy nasza odpornosc na bol i cierpienie,czlowiek zawsze sie podnosi i otrzepuje z kurzu, ale czy jest ten sam czy sie zmienil czy pozostal w swiecie dolowania sie martwienie o innych o inne niepotrzebne wydarzenia?Kiedys widzialem jak pewna osoba byla zalamana tym ze nie obejrzala jednego z odcinkow jakiegos brazylijskiego lub meksykanskiego tasiemca poprostu paranoja zachowywala sie tak jakby swiat sie zawalil, ale kiedy do niej dotarlo ze to co robi bylo debilne nauczyla sie ze swiat nie konczy sie na serialach ale tez na wlasnym zyciu.Tak zycie jest piekne cudowne i wspaniale i szkoda na to czasu aby martwic sie niepotrzebnymi sytuacjami wydarzeniami chwilami. To tak jak ze zmarlymi, kiedy juz ukochana osoba odejdzie zawsze bedzie nam jej brakowalo zawsze bedzie czlowiek czul pustke i samotnosc w sercu, ale po co to robi?Przeciez ona juz nie wroci a zyc trzeba dalej nie wolno sie poddawac smutkowi NIE WOLNO
The Fragile jest to piekny utwor opisujacy piekno kobiety nieskazitelnie i delikatne piekno (odniesienie do piekna uczuc i ich wyjatkowosci).Ukazane jest tutaj niedoceniane ucielesnienie dobra milosci i piekna i kobiecosci, kobieta ukazana tu nie docenia swojej urody choc znajduje sie w swiece brzydoty i wyroznia sie spoza tlumu swoja wyjatowoscia nie widzi tego nie dostrzega tego ze lsni swoja pieknoscia, ale nie wolno pozowlic aby zapomniala o swojej wyjatokowosci pieknie i o tym jaka jest wspaniala kiedy widzi kazdego widzi jego mysli widzi jak wszyscy ida za tym co w tych czasach jest najwazniejsze PIENIADZ, nic poza tym sie nie liczy NIC dlatego takie osoby nieskazitelnie czyste i piekne w swych uczuciach trzeba chronic za niezniszczalnym murem za bariera ochronna ktora nie pozwoli aby swiat takie osoby dopadl.A co sie okazuje ze kazdy z nas byl kiedys tak piekny i nieskazitelnie czysty w uczuciach tylko dal sie pochlonac przez ten brutalny i niszczacy swiat.

The Fragile

she shines
in a world of ugliness
she matters
when everything is meaningless
she doesn't see her beauty
she tries to get away
sometimes
it's just that nothing seems worth saving
i wont let you fall apart
she reads the minds of all the people as they pass her by
hoping someone can see
if i could fix myself i'd -
but it's too late for me
i wont let you fall apart
we'll find the perfect place to go where we can run and hide
i'll build a wall and we can keep them on the other side
...but they keep waiting
...and picking...
it's something i have to do
i was there, too
before everything else
i was like you


Delikatna

ona lśni
w świecie pełnym brzydoty
ona coś znaczy
gdy wszystko jest bez znaczenia
delikatna
nie dostrzega swego piękna
próbuje się wydostać
czasami
tylko, że nic nie jest chyba warte zachowywania
nie mogę na nią patrzeć jak przemija
nie pozwolę ci się rozpaść
ona czyta umysły wszystkich ludzi kiedy ją mijają
mając nadzieję że ktoś dostrzeże
gdybym mógł się utrwalić zrobiłbym to
ale dla mnie jest już za późno
nie pozwolę ci się rozpaść
znajdziemy idealne miejsce gdzie możemy pobiec i się ukryć
zbuduję mur i możemy ich trzymać po drugiej stronie
... ale będą czekali
... i dłubali ...
to jest coś co muszę zrobić
też tam byłem
przed wszystkim
byłem jak ty


Komentuj (2)


:: 03.06.2004 :: 12:34
LA MER
dzis jest piekny dzien ptaszki spiewaja a w tle slychac szum fal i piekna melodie La Mer (fr. morze) jest to jedna z najpieknieszych ballad muzycznych jaka moglem uslyszec na me malutkie uszka.Cos wspanialego i pieknego, jest to melodia przy ktorej czesto zasypiam przy ktorej wiem ze nadejdzie lepsze JUTRO A co do wspomnien to mam duzo zwiazanych z ta melodia pamietam jak siedzialem kiedys nad morzem ze sluchawkami na uszach czulem zapach morskiej solonej wody (patrz Bałtyk i nie tylko) cieply wietrzyk rozwiewajacy moje wloski ciepelko piasku pod moimi pleckami.Z zamknietymi oczami sluchalem tej melodii uczucie dosc niespotykane i piekne bo same bodzce zewnetrzne sa cudowne ale jeszcze na dodatek ta melodia ojej PIEKNE uczucie i nigdy go niezapomne, a co piekniejsze i niespotykane to jest jedyny utwor NINow gdzie nie spiewa Trent Reznor tylko kobieta i to nadaje wyjatkowosci i uroku temu utworowi.Cudny poprostu CUDNY utwor ten szum fal to piekno pianina i ta spokojna melodia w tle.Ahh kiedy to slysze przypomina sie mi morze przypominaja mi sie piekne i spokojne chwile mego zwariowanego zycia.Czesto sie tak dzieje ze kiedy mysle o najblizszych mi osobach i slysze ten utwor to wiem ze sa przy mnie, i wiem ze nigdy dzieki tej melodii o nich nie zapomne.To jest wyjatkowy utwor poswiecony nielicznemu gronu bliskich mi osob.Kiedy slusze ten utwor robi mi sie blogo uspokajam sie natychmiast przytulam sie do podusi jak jakas mala dziewczynka zamykam oczka i ze spokojnym i powolnym oddechem i usmieszkiem na twarzy slucham tego co najpiekniejsze jest w balladach N-iesamowicie I-stotnie N-adzwyczjnego (N.I.N) Trenta - czyli spokoju i piekna dziwiekow ktore sa stworzone aby docieraly do naszej duszy. A co cudniejsze jest ze po La Mer idzie kolejny cudny wczesniej opisany utwor The Great Below.Ahh az caly sie uspokoilem, tak czasem potrzebuje spokoju i ciszy w duszy ktora daja mi te utwory. Warto jest zyc i uspokoic sie wewnetrznie po przesluchaniu tak pieknych i spokojnych utworow.

La Mer
and when the day arrives
i'll become the sky
and i'll become the sea
and the sea will come to kiss me
for i am going
home
nothing can stop me now


Morze
i kiedy dzień przyjdzie
stanę się niebem
i stanę się morzem
a morze przyjdzie aby mnie pocałować
ponieważ idę
do domu
nic mnie już nie powstrzyma




NOTHING CAN STOP ME NOW
Komentuj (3)


:: 03.06.2004 :: 21:12
Where Is Everybody
Wlasnie gdzie sie podzali wszyscy wszyscy dla mnie najblizsi, ale spoza olsztyna chodzi mi o tych ktorzy nie sa z tej wsi albo mieszkaja w niej chwilowo.Chodzi mi o pewne osoby a jedna szczegolnie ktora ostatnimi czasy wscieka sie mna mnie niepotrzebnie, czas sie uspokoic wewnetrznie czas zapomniec o przykrych wydarzeniach czas zapomniec o tym co boli czas odnalesc sie na nowo i przestac sie zachowywac jak male pogniewane stare dewoty, ktore kloca sie o byle co.Brakuje mi wszystkich osob spoza Olsztyna milo by bylo porozmawiac z nimi choc przez chwile moc spojrzec w oczy i bez zadnych wasni wyjsc na piwo czy jakis inny napoj bezalkoholowy.Ale gdzie sa wszyscy?Czuje sie opuszczony i samotny, czuje sie tak jakby wszyscy ci na ktorych mi zalezy opuscili mnie, czuje sie zdolowany,probuje sie usmiechnac ale nie moge, probuje plakac ale nie chce i wstydze sie tego, probuje pojsc na przod, ale nie moge bo jestem sam, probuje zakonczyc pewna sprawe, ale nie moge bo ta osoba nie chce zrozumiec pewnych spraw, wiem ze to wszystko moja wina, wiem ze to ja jestem w pewnym natarczliwym dolowaniu sie konfliktem, wiem ze przeze mnie popsuly sie sprawy przez glupia zazdrosc, ale ta osoba nie chce zroumiec, ze nie chce tego aby sie tak dzialo, chce a wrecz pragne zakonczyc pewien konflikt.Milo by bylo.No ale gdzie sa wszyscy?Gdzie sa ci na ktorych mi zalezy, gdzie,gdzie oni moga byc?Gdzie?Nie znam na to odpowiedzi ale czuje sie samotny w swojej samotnosci posrod tych czterech scian! Czuje sie jak Trent w piosence "Where Is Everybody" opisujacej samotnosc posrod ludzi.Jest to rockowo-indrustrialno melodyjny utwor NINow, opisujacy stany samotnosci, brak drugich osob ktore moglyby pomoc w powrocie do rzeczywistosci do normalnosci.Ale ich nie ma.Tak samo u mnie - osoby na ktorych mi zalezy nie ma i czuje sie tak samo jak Trent osamotniony, czuje sie samotny.Brakuje mi tych osob i tej jedynej slodkiej warjatki ktora ostatnio probowala popelnic samobojstwo przecinajac sobie agrafka 2 cm skorki.RANY a gdzie byli rodzice A.? Jak bym byl teraz przy niej, to przelozyl bym ja przez kolano i dal jej mocno w pupe na przemyslenie tego co zrobila. Nawet nie wie jak bardzo mnie tym zranila.No ale coz mnie tez przy niej nie bylo.Tak jak innych nie ma przy mnie.A wracajac do utworu NINow Where Is Everybody jest to mily dla ucha utwor mowiacy i opisujacy rozne stany samotnosci i co sie z nami dzieje gdy jestesmy sami w tym co robimy i do czego darzymy.Poleca na samotne dnie po to aby zrozumiec ze z samotnosci da sie jakos wyjsc tylko trzeba ja zrozumiec i zzyc sie z nia.Tak brakuje mi tych osob a szczegolnie TEJ jednej slodkiej i wyjatkowej.No tak ale prawie bym zapomnial gdzie sa wszyscy?Gdzie sa kiedy ich potrzebuje?Nie ma ich i chyba bedzie juz tak zawsze, szkoda.Ale powiem to choc mialem nie mowic "BRAKUJE MI WAS, A SZCZEGOLNIE CIEBIE ZWARJOWANA A."Gdzie sa WSZYSCY?GDZIE SIE PODZALI?Mam nadzieje ze kiedys WROCA!

Where Is Everybody
did you happen to catch
or did it happen so fast
what you thought would always last
has passed you by
is everything speeding up
or am i slowing down
just spinning around
and i don't know why
all the pieces don't fit
thought i really didn't give a shit
i never wanted to be like you
but for all i aspire
i really am a liar
and i'm running out of things i can do
i'd like to stay
but every day
everything pushes me further away
if you could show
help me to know
how it's suppose to be
where did it go?
pleading and
needing and
bleeding and
feeding
exceeding
where is everybody?
trying and
lying
defying
denying
crying and
dying
where is everybody?
well okay, enough
you've had your fun
but come on there has got to be someone
that hasn't yet become
so numb
and succumb
and
god damn i am so tired of pretending
of wishing i was ending
when all i'm really doing is trying to hide
and keep it inside
and fill it with lies
open up my eyes?
maybe i wish i could try
pleading and
needing and
bleeding and
breeding and
feeding
exceeding
where is everybody?
trying and
lying
defying
denying
crying and
dying
where is everybody?


Gdzie sa wszyscy?
czy dałeś się złapać
czy może stało się to tak szybko
to co myślałeś, że zawsze pozostanie
ominęło cię
czy wszystko przyspiesza
czy to ja zwalniam
tylko obracam się dokoła
i nie wiem czemu
żaden z kawałków nie pasuje
i tak naprawdę gówno mnie to obchodzi
nigdy nie chciałem być taki jak ty
ale wszystko do czego dążę
naprawdę jestem kłamcą
i kończą się rzeczy, które mogę robić
chciałbym zostać
ale każdy dzień
wszystko pcha mnie naprzód
gdybyś mógł pokazać
pomóż mi się dowiedzieć
jak to powinno wyglądać
dokąd to poszło?
przemawiam i
potrzebuję i
krwawię i
płodzę i
żywię
przewyższając
gdzie są wszyscy?
próbuję i
leżę
wyzywam
zaprzeczam
płaczę i
umieram
gdzie są wszyscy?
w porządku. wystarczy.
już się pobawiłeś
ale przecież musi być ktoś
kto nie stał się jeszcze
taki drętwy
i uległy
i
do cholery dosyć mam udawania
że chcę się skończyć
kiedy wszystko co robię to próba ukrycia się
i trzymania tego w sobie
i wypełniania tego kłamstwami
otworzyć oczy?
może chciałbym móc spróbować
przemawiam i
potrzebuję i
krwawię i
płodzę i
żywię
przewyższając
gdzie są wszyscy?
próbuję i
leżę
wyzywam
zaprzeczam
płaczę i
umieram
gdzie są wszyscy?


Brak mi Was a szczegolnie Tej jednej OSOBY.Tesknie za TOBA.
Komentuj (4)


:: 04.06.2004 :: 14:40
We're In This Together
Tak jestesmy wszyscy razem,mowa oczywiscie o studentch ,ktorzy teraz cierpia wyrywaja sobie wlosy z glowy i zalamuja sie z nerwow - czyli juz polowa sesji egzaminacyjnej na UWM mija, a w moim przypadku dopiero sie zaczyna.Dzis zaliczylem Geometrie Wykreslna!Boze nawet nie spodziewalem sie ze bede tak sie meczyc z tym gownem.No coz tak czasami musi byc,czlowiek pochodzi na zajecia nic nie robi a jak dochodzi do sesji to uczy sie na ostatnia chwile.Tak wszycy jestesmy w tej samej sytuacji, przezywamy rozne rodzaje tego samego stresu, innych boli glowa innych brzuch a jeszcze innych dopada sraczka, ale co mozna zrobic jezeli czlowiek bimbal przez pol roku a kiedy dochodzi do egzaminow sra (poprawna polszczyzna - robi kupke) ze strachu. Ale nie tylko w tym jestesmy razem jestesmy razem w ucieczce przed samotnoscia, smutkiem, i bezsilnoscia.
Kazdy z nas boi sie SAMOTNOSCI . Nikt jej nie lubi, dlatego jak w utworze NINow "We're in this together" masowo uciekamy przed samotnoscia uciekamy na oslep aby tylko przed siebie i nie patrzec sie w tyl aby samotnosc, strach nas nie dopadl,ale czy ucieczka cos da czy uciekanie przed siebie daje mozliwosc wyrwania sie ze szpon samotnosci nie wiem?Nie znam odpowiedzi na to pytanie.Ale nie tylko o to chodzi, kiedy dwoje kochankow jest ze soba razem i zalezy im obojgu na sobie chca uciec od codziennosci chca byc ze soba razem, chca sie cieszyc soba chca aby nikt nie przeszkadzal,ale zawsze jest taka sytuacja, ze bedzie ktos przeszkadzac albo probowac zniszczyc to wszystko. Wiec trzeba uciekac uciekac przed siebie, nawet bedac wykonczonym zmeczonym ta ciagla ucieczka NIE WOLNO SIE PODDAWAC bo kiedys dotrze sie do wybranego celu jakim jest SPOKOJ. Trzeba przetrwac wszystko trzeba wytrzymac ataki innych, trzeba umiec rozwiazywac konflikty, nawet kiedy cala nadzieja juz odeszla na lepsze jutro i wszystko co laczylo przestalo istniec, nie wolno sie zatrzymac.Trzeba pamietac ze Nic i nikt nas nie powstrzyma w darzeniu do celu, bo i tak jezeli sie chce osiagnac obrany cel i pragnie sie tego z calych sil to sie go osiagnie.
Pamietajcie jestesmy RAZEM w tym do czego dazymy.

We're In This Together
I've become impossible
holding on to when
when everything seemed to matter more
the two of us
all used and beaten up
watching fate as it flows down the path we have chose
you and me
we're in this together now
none of them can stop us now
we will make it through somehow
you and me
if the world should break in two
until the very end of me
until the very end of you
awake to the sound
as they peel apart the skin
they pick and they pull
trying to get their fingers in
well they've got to kill what we've found
well they've got to hate what they fear
well they've got to make it go away
well they've got to make it disappear
the farther i fall i'm beside you
as lost as i get i will find you
the deeper the wound i'm inside you
forever and ever i am a part of
you and me
we're in this together now
none of them can stop us now
we will make it through somehow
you and me
if the world should break in two
until the very end of me
until the very end of you
all that we were is gone we have to hold on
all that we were is gone we have to hold on
when all our hope is gone we have to hold on
all that we were is gone but we can hold on
you and me
we're in this together now
none of them can stop us now
we will make it through somehow
you and me
even after everything
you're the queen and i'm the king
nothing else means anything


Jesteśmy W Tym Razem
stałem się niemożliwy
trzymając się tego, gdy
gdy wszystko wydawało się znaczyć więcej
nas dwoje
wyczerpani i pokonani
patrzymy na zgubę jak spływa ścieżką, którą
wybraliśmy
ty i ja
teraz jesteśmy w tym razem
żaden z nich nie może nas teraz powstrzymać
jakoś to przetrwamy
ty i ja
gdyby świat miał się przełamać na dwa
aż do samego końca mnie
aż do samego końca ciebie
przebudzony dzwiękiem zrzucania przez nich skóry
skubią i ciągną
próbując wcisnąć swoje paluchy
więc muszą zabić to, co odkryliśmy
więc muszą nienawidzieć tego, czego się boją
więc muszą sprawić by to odeszło
więc muszą sprawić by to zniknęło
im dalej spadam - jestem obok ciebie
tak bardzo jak staję się zagubiony - znajdę cię
im głębsza rana - jestem w tobie
zawsze, już na zawsze jestem częścią
ciebie i mnie
teraz jesteśmy w tym razem
żaden z nich nie może nas teraz powstrzymać
jakoś to przetrwamy
ty i ja
gdyby świat miał się przełamać na dwa
aż do samego końca mnie
aż do samego końca ciebie
wszystko czym byliśmy odeszło, musimy wytrwać
wszystko czym byliśmy odeszło, musimy wytrwać
kiedy cała nasza nadzieja odeszła, musimy wytrwać
wszystko czym byliśmy odeszło, ale możemy wytrzymać
ty i ja
teraz jesteśmy w tym razem
żaden z nich nie może nas teraz powstrzymać
jakoś to przetrwamy
ty i ja
nawet po wszystkim
ty jesteś królową, a ja - królem
nic innego nie znaczy nic


We're in This Together Now Nothing Can Stop As NowKomentuj (2)


:: 05.06.2004 :: 12:13
Somewhat Damaged
Czasem czlowiek stara sie dostosowac do najblizszych mu osob stara sie nie odrozniac od nich nie obiegac od normy.No coz nie zawsze sie to udaje. Czasem probuje sprostac oczekiwaniom osob na ktorych mi zalezy i ktore czegos ode mnie oczekuja, ale nie zawsze mi to wychodzi przewaznie konczy sie to na tym ze sie denerwuja na mnie ze nie moge sprostac ich oczekiwaniom,ale zadne mi nie chce pomoc w tym abym mogl sie do nich dostosowac.Gdzie oni sa kiedy ich potrzebuje? Nosze w sobie czasem nienawisc do tych ktorzy mowia ze zalezy im na mnie ale w cale nie chca i nie staraja sie mnie zrozumiec.Czasem chcialbym to wszystko zakonczyc wziasc noz wbic sobie go w serce i po ciuchutku odejsc, tam gdzie mnie moze ktos zrozumie i zaakceptuje, i nie bedzie sie na mnie zloscil i oskarzal o rozne moje dobre lub zle posuniecia.Ale nie zrobie tego bo cenie zycie, choc boje sie smierci kocham ja i czekam na nia tak samo jak ona czeka na mnie. Jestem zbyt popierdolony aby sie jeszcze przejmowac tymi glupstwami ze inni mnie nie akceptuja albo sie zloszcza na mnie o byle powod. Szukam miejsca gdzie bede mogl byc sam...gdzie bede mogl funkcjonowac w spokoju...gdzie nikt nie bedzie sie na mnie zloscic...gdzie bede mogl swobodnie byc sam ze soba i ze swoim smutkiem...gdzie bede mogl sie uspokoic i ochlonac.
Ale tez potrzebuje pomocy TYCH INNYCH bliskich mi osob. Smieszne jest to jak czasami licze na mile slowo gest na to ze cos sie zmieni, lecz smiesznoscia jest to ze na to licze choc wiem ze nic sie nie zmieni, wiem i tak ze zawsze nawet jak zrobie male potkniecie to zobacze lzy bliskich mi osob albo zobacze smutek na ich twarzach.Kiedys bardzo bliska mi osoba powiedziala ze przetrwamy wszystko ze przezwyciezymy kazde zlo i ze nie podda sie niczemu i ze przejdziemy przez wszystko razem...mylila sie bo juz jej nie ma czasem za nia tesknie...teraz wiem ze nie warto bylo czekac, bo gdzie kurwa ona jest? Teraz o tym juz nie mysle, mam kogos w kim znalazlem ukojenie i spokoj.Ale gdzie sa ci ktorzy chca abym sie do nich dostosowal choc mi w tym nie pomagaja?

Somewhat Damaged
so impressed with all you do
tried so hard to be like you
flew too high and burnt the wing
lost my faith in everything
lick around divine debris
taste the wealth of hate in me
shedding skin succumb defeat
this machine is obsolete
made the choice to go away
drink the fountain of decay
tear a hole exquisite red
fuck the rest and stab it dead
broken bruised forgotten sore
too fucked up to care anymore
poisoned to my rotten core
too fucked up to care anymore
in the back off the side far away is a place where i hide where i
stay tried to say tried to ask i needed to all alone by myself where
were you?
how could i ever think it's funny how everything that
swore it wouldn't change is different now just like you
would always say we'll make it through then my head fell apart
and where were you?
how could i ever think it's funny how everything you swore would
never change is different now like you said you and me make it
through didn't quite fell apart
where the fuck were you


Nieco uszkodzony
tak bardzo zachwycony wszystkim co robisz
próbowałem tak bardzo stać się takim jak ty
wzleciałem za wysoko i spaliłem skrzydło
straciłem wiarę we wszystko
pełzałem wokół duchowych rumowisk
czułem w sobie bogactwo nienawiści
zrzucając skórę poniosłem klęskę
ta maszyna jest przestarzała
wybrałem odejście
spijam fontannę upadku
boję się dziury ślicznej czerwieni
pieprze resztę i dźgam nożem na śmierć
złamany potłuczony zapomniany ból
zbyt popierdolony aby się jeszcze przejmować
zatruty aż do swej zepsutej duszy
zbyt popierdolony aby się jeszcze przejmować
z tyłu; na stronie; daleko jest miejsce gdzie się chowam gdzie
zostaje ... próbuje mowić ... próbuje pytać ... potrzebowałem ... sam ze sobą
gdzie byłeś?
Jak w ogóle mogłem pomyśleć ... to śmieszne jak wszystko co
przysiągł, że to się nie zmieniłoby nigdy, teraz jest inne ... tak jak ty
zawsze powiedziałbyś coś, że przejdziemy przez to, wtedy moja głowa by się rozpadła
i gdzie byłeś?
jak w ogóle mogłem pomyśleć (to śmieszne jak), że wszystko co przysięgałeś, że się
nigdy nie zmieni, teraz jest inne; jak mówiłeś ty i ja przejdziemy przez
to; nie do końca się rozpadniemy
gdzie kurwa byłeś?

Komentuj (2)


:: 11.06.2004 :: 21:39
A Warm Place
Tak nastał teraz pewien spokój w mojej duszy wszystko się unormowało wszystko się wyciszyło, teraz mogę już myśleć spokojniej bez żadnych nerwów bez żadnych ataków na moja osobę .CISZA. To jest to, co uwielbiam najbardziej, choć cisza potrafi być zabójcza to kocham ja taka jaka jest. Tak jak w utworze "A Warm Place", który jest pięknym i spokojnym utworem, dzięki któremu wszystkie smutki i niepokoje mi przechodzą. Myślę wtedy o wszystkich pięknych sprawach o momentach mego życia, które dały mi najwięcej szczecia o osobach, za którymi tęsknie (Arachne) i których mi brak(Arachne!, Kasia S. a nawet Aldona).Czasem siedząc w swoim pokoiku, i leżąc na moim tzw. masońskim łożu patrzę się w sufit i rozmyślam; słuchając tego utworu; nad takimi sprawami, nad którymi nie myślę na codzien, ostatnio stwierdziłem ze jestem gotów na posiadanie dzieci tak bardzo bym chciał mieć dzidziusia; choć zachowywałem się kiedyś jak tłuk zrozumiałem, co jest teraz dla mnie najważniejsze, jakie SĄ moje cele życiowe, czego pragnę i chce od życia - teraz pragnę spokoju pragnę w końcu założyć własna kochająca rodzinę. TAK pragnę tego. Kiedy docierają do moich uszu dźwięki "A Warm Place" zaczynam rozumieć ze życie jest piękne. Tak jak w samym tytule tego utworu, który jest jedyna z najpiękniejszych melodii NIN’ow zostaję napełniony ciepłem, nadzieja, ochota na poprawę siebie samego własnego ja. Choć wiem, ze siedzę w tym pokoiku sam, kiedy słucham muzyki nie czuje jej dzięki tym dźwiękom, bo wiem ze nadejdzie lepsze jutro i wszystko się zmieni. Wszystko będzie dobrze. Samych wersji tego utworu jest kilka, każda jest inna i każda jest przedstawiona na inny sposób jedna z najbardziej dopełniających mnie wersji duchowo jest wersja z Henry Rollins Band - coś cudownego tak dołującego textu nie słyszałem nigdy, ale zarazem prawdziwego opisującego mnie samego takiego jak widzą mnie inni i jak czasem czuję się odbierany przez najbliższe mi osoby. Ale utwór kończy się pozytywna myślą myślą, która daje dużo do myślenia i polecam ją każdemu, kogo dopadnie dołek. Jest to piękny utwór A warm place plus do tego słowa Henrego Rollinsa dające dużo oj dużo dużo do myślenia a sami przeczytajcie a zrozumiecie, o co mi chodzi.

A Warm Place ( I know you )
You were too short
You had bad skin
You couldn't talk to them very well
Words didn't seem to work
They lied when they came out of your mouth
You tried so hard to understand them
You wanted to be part of what was happening
You saw them having fun
And it seemed like such a mystery
Almost magic
Made you think that there was something wrong with you
You'd look in the mirror and try to find it
You thought that you were ugly
And that everyone was looking at you
So you learned to be invisible
To look down
To avoid conversation
The hours, days, weekends
Ah, the weekend nights alone
Where were you?
In the basement?
In the attic?
In your room?
Working some job - just to have something to do.
Just to have a place to put yourself
Just to have a way to get away from them
A chance to get away from the ones that made you feel
so strange and ill at ease inside yourself
Did you ever get invited to one of their parties?
You sat and wondered if you would go or not
For hours you imagined the scenarios that might transpire
They would laugh at you
If you would know what to do
If you'd have the right things on
If they would notice that you came from a different planet
Did you get all brave in your thoughts?
Like you going to be able to go in there and deal with it
and have a great time.
Did you think that you might be the life of the party?
That all these people were gonna talk to you and you
would find out that you were wrong?
That you had a lot of friends and you weren't so
strange after all?
Did you end up going?
Did they mess with you?
Did they single you out?
Did you find out that you were invited because they
thought you were so weird?
Yeah, I think I know you
You spent a lot of time full of hate
A hate that was pure sunshine
A hate that saw for miles
A hate that kept you up at night
A hate that filled your every waking moment
A hate that carried you for a long time
Yes, I think I know you
You couldn't figure out what they saw in the way they lived
Home was not home
Your room was home
A corner was home
The place they weren't, that was home
I know you
You're sensitive and you hide it because you fear
getting stepped on one more time
It seems that when you show a part of yourself that is
the least bit vulnerable someone takes advantage of you
One of them steps on you
They mistake kindliness for weakness
But you know the difference
You've been the brunt of their weakness for years
And strength is something you know a bit about because
you had to be strong to keep yourself alive
You know yourself very well now
And you don't trust people
You know them too well
You try to find that special person
Someone you can be with
Someone you can touch
Someone you can talk to
Someone you don't feel so strange around
And you find that they don't really exist
You feel closer to people on movie screens
Yeah, I think I know you
You spend a lot of time daydreaming
And people have made comment to that effect
Telling you that you're self involved, and self centred
But they don't know, do they?
About the long night shifts alone
About the years of keeping yourself company
All the nights you wrapped your arms around yourself
so you could imagine someone holding you
The hours of indecision, self doubt
The intense depression
The blinding hate
The rage that made you stagger
The devastation of rejection
Well, maybe they do know
But if they do, they sure do a good job of hiding it
It astounds you how they can be so smooth
How they seem to pass through life as if life itself
was some divine gift
And it infuriates you to watch yourself with your
apparent skill at finding every way possible to screw it up
For you life, is a long trip
Terrifying and wonderful
Birds sing to you at night
The rain and the sun the changing seasons are true friends
Solitude is a hard won ally, faithful and patient
Yeah, I think I know you


Ripe with Decay
Ta cześć notki będzie poświęcona mojej DOJRZALOSCI z nutka dekadencji jak wcześniej wspomniałem dorosłem znormalniałem zpoważnialem i uspokoiłem się wewnętrznie. Bardzo dobrze się z tym czuje, bo zaczynam od pewnego czasu myśleć poważniej i podejmować poważniejsze decyzje związane z moim życiem. Pragnę w końcu być dla kogoś pełnowartościowym człowiekiem mężczyzna partnerem, kto wie może przyszłym mężem, nie chce być już samym kochankiem chce cos znaczyć w czyimś życiu. Chce być kimś WARTOSCIOWYM. Wydoroślałem, ale nadal jest we mnie trochę tego zwariowanego zbuntowanego dzieciaka, który ma jeszcze sianko zamiast mózgu. Ostatnimi czasy patrzę się na świat z innej perspektywy patrzę bardziej doroslej bardziej spokojnie wewnętrznie bez buntu, porostu doceniam to, co widzę i czuje. Co do dorosłości ostatnio miałem szanse poznać bardzo miłą mamę z maluśnym słodkim chłopczykiem, (choć to tylko przez gg i e-maile się znamy), ale przyznam się ze bardzo jej zazdroszczę, ze ma, dla kogo żyć ze jej całe życie jest już podporządkowane jej słodkiemu synkowi. To musi być piękne móc przytulić się do ukochanej osoby, która w środeczku, w brzuszku ma słodka iskierkę zycia. Ah po prostu coś wyjątkowego i niezapomnianego. Kiedy pomyślałem o takiej sprawie jak możliwość przytulenia się do ukochanej osoby, która jest w ciąży, przypomniał mi się utwór, Ripe (with decay) bardzo poważny i mroczny utwór z piękna linią melodyczna, która nie da się zapomni? Utwór składa się z dwóch części można by tak powiedzieć z wprowadzającej bardzo huczącej bardzo dramatycznej dźwiękowo bardzo mrocznej i końcowej spokojnej gitarowej, kiedy słuchałem tego utworu od razu przypomniała mi się, Milenka i jej synek. Mam nadzieje ze są bezpieczni i cali oboje przyznam się, że jestem ciekaw, jakie jest to uczucie, kiedy się dowiadujesz ze zostajesz tatą albo mamą i obok ciebie jest ukochany partner bardzo chciałbym to przeżyć i dowiedzieć się od mojej partnerki ze będę TATĄ.

Komentuj (6)


:: 16.06.2004 :: 13:35
Leaving Hope
Jest to jeden z najpiękniejszych utworów instrumentalnych, jaki mogłem usłyszeć na moje uszy, choć tytuł mówi o straconej nadziei, ale dla mnie samego jest czymś, co daje mi dużo spokoju, same pierwsze dźwięki wpływają na mnie tak, że oczy mi zaczynają się same zamykać serce bije spokojniej. Każdy ma jakąś melodię, która na niego wpływa w podobny sposób na mnie działa uspokajająco "Leaving Hope". Kiedy słucham tej pięknej melodii od razu zaczynam myśleć o trzech kobietach mego życia, a dlaczego o tych trzech? Hmm powiem krótko nie ukrywam też, że zawsze pozostanie jakiś ślad po obecności każdej z nich w mym sercu? Sa to trzy wspaniałe i piękne kobiety każda jest z nich wyjątkowa tak wyjątkowa jak ten utwór? Każda w inny sposób natchnęła moja dusze i sprawiła, że zmieniam się lub zmieniłem się w jakimś stopniu. Tak jak ta melodia napełnia moje bateryjki duszy, tak te kobiety i ta melodia sprawiają, że każdego dnia czuje się, że życie ma sens i nie wolno się poddawać, trzeba iść do przodu i nie patrzeć w tył, trzeba sprostać życiu, tak jak inni to już robią, choć nie chcieli. Kiedy leże tak ze słuchawkami na uszach i słyszę ta melodie widzę piękny uśmiech Agaty, jest to cudowna osoba bardzo mi bliska, kiedy przypominam sobie jej buzie w serduszku robi mi się bardzo ciepło. Jest to osoba bardzo ważna dla mnie. Zawsze chce mi się śmiać, kiedy widzę jej ten zwariowany szeroki uśmiech jest taki kochany, ale zarazem zwariowany od razu pojawiają się na jej buzi te słodkie pełne policzki i te szczęśliwe błękitno-szare oczka, jej piękny widok. Nie zapomnę, kiedy pocałowałem ja po raz pierwszy siedząc w zimę na ławeczce przy temp -20*C i czekając na ten moment przy takim mrozie aż godzinę. Baran ze mnie. Ale SĄ i mankamenty bardzo mi zależy na tej osobie, ale tak prawdę mówiąc to czasem będąc przy niej rozmawiając z nią i patrząc się w jej głębokie spojrzenie czuje się jak bym się oddalał, jakbym się cofał, dlaczego tak się dzieje sam nie wiem, ale szczerze mówiąc to czasem nie mamy dużo tematów do rozmowy. Dlaczego? Hmm często tak bywa ze rozmawiamy na temat innych ludzi, na których punkcie ona ma bzika, ale to tez jest miłe, bo dzieli się ze mną wszystkim, co ją boli i wiem ze, kiedy nie było przy niej tzw., Michalar (mam nadzieje ze to czyta) to widziałem smutek w jej oczach widać ze brakowało jej go, a kiedy powiedziała ze w końcu się do niej odezwał to aż płakała z radosci. Dlaczego? Jest kilka możliwości, ale jedno jest pewne ona go kocha i widać ze jest to mężczyzna jej życia, na którym jej bardzo zależy i nie chce go stracić nawet sobie nie chce wyobrażać, co by było gdyby on odszedł i nie chciał już wogóle jej znać, zapłakałaby mi się pewnie na śmierć i utopiła w morzu łez. Ale mam nadzieje ze ich stosunki poprawia się i wróci wszystko do normy. Kolejna kobieta, o której myślę słuchając tej melodii jest Kasia S. tzw. "Sosna". Jest to kobieta, która bardzo skrzywdziłem swoim postępowaniem kłamstwami, nie chciałem, aby się tak stało jak się stało. Bardzo mi jej brakuje czasem się do mnie odezwie cos napisze, ale wiem ze wysyłając jej płyty NIN bezinteresownie nie złagodzi to niczego co jej zrobiłem, bardzo mi zależy na tej osobie na samym kontakcie jest dla mnie przyjaciółka i osoba, o której nigdy nie zapomnę. W sercu i w duszy na zawsze pozostał pewien moment, chwila, o której nigdy nie zapomnę. Dokładniej chodzi mi o wydarzenia na przystanku autobusowym przy Marymoncie w Wa-wie, staliśmy wtedy w nocy wtuleni w siebie ona podniosła główkę do góry i tym pięknym błękitnookim głębokim spojeniem zerkała na mnie czułem jej spojrzenie na mojej twarzy, aż mnie ciarki przeszły teraz i wtedy jak o tym pomyśle, i tym głosem powiedziała do mnie "Możesz dąć mi buzi?" Może to trochę dziecinnie zabrzmiało, ale serce mi zamarło, przez chwile stałem tak i patrzylem zbaranialy na NIA, nie wiedzialem, co, zrobic ale spełniłem jej proźbe. Powiem jedno tego pocałunku do końca mojego życia nie zapomnę, na zawsze pozostanie w moim sercu i w głowie. Ostatnio zastanawiałem się, co by było gdybym przyjechał i przeprosił ja za te wszystkie sciemy? Ale, po co gdybać, wołałem zachować się jak tchórz i pozostać w tej norze nie chciałem więcej ranić tej osoby. Ale wiedz jedno Kasia, bo wiem ze to czytasz Ja ciebie wciąż Kocham i zawsze będziesz w moim serduszku. Kolejna osoba, o której myślę i to od niedawna to Milenka i jej synek Adrianek. Jest to kochana drobniutka osoba, choć jeszcze jej nie widziałem, i tylko znam ja z głosu, to przyznam się ze bardzo mi zależy na niej i jej synku słodkim 2 letnim bobasku, to czasem czuje się jak by bym jego tata i odczuwam cos takiego jak ojcowska tęsknota. Tak, ale skąd to u mnie się wzięło? Sam nie wiem, ale dobrze mi jest z ta myślą i z ta tęsknota za młoda mama i jej dzieckiem. Sam chce mieć rodzinę dzieci, bardzo tego pragnę i z zazdrości patrzę na tych tatusiów i mamusie mogących przytulić się do dziecka, to musi być piękne uczucie moc przytulić się do cząstki siebie i tej drugiej ukochanej osoby. Korenspondujac z Mileną i rozmawiając z nią czuje ze staje się coraz bliższa mi osoba i coraz bardziej mi na tej kruszynce zależy. Tak zależy mi na wszystkich tych trzech kobietach SĄ częścią mego życia mojej duszy i pozostaną w niej na zawsze. Kocham je, ale każda na inny i wyjątkowy sposób i nie będę się z tym kryć. Ale wiem ze nadejdzie kiedyś dzien, w którym moje serce zostanie zajęte na zawsze przez jedna z nich i mam nadzieje ze ten dzien. Niedługo nadejdzie.
Tak poza tym niedługo zaczynają się wakacje trochę egzaminów jeszcze zostało, ale co tam już ZYJE MYSLA, że niedługo będę mieć wolne i będę mógł się powylegiwac nad morzem albo pospacerować po plaży z ukochana osoba. Jestem taki szczęśliwy ze wkońcu nadejdzie trochę odpoczynku.

Komentuj (17)


:: 23.06.2004 :: 19:12
The Perfect Drug
Ta notka napewno nie będzie o narkotykach, lecz o moim uzależnieniu od muzyki, uczucia i bliskości. Każdy z nas jest od czegoś uzależniony jak od jakiegoś narkotyku. Czy ja jestem od czegoś uzależniony? Tak jestem. Mam dwa podstawowe narkotyki, od których się uzależniłem: moja Ukochana Misia i Nine Inch Nails. Choć ja i mój pępuszek kochany nie znamy się tak długo jak się wydaje, ale kocham JĄ bardzo mocno i bardzo zależy mi na mojej okolczykowanej misi. Co jest takiego, co mnie od niej uzależniło? To dobro, jakie płynie od niej, te cierpł a nawet gorąco miłości, jakie od niej bije; zawsze tego pragnąłem, pragnąłem być związany z osobą, na której będzie mi tak bardzo zależeć, która będzie tak na mnie wpływać. Nigdy nie spodziewałem się, że tak bardzo kiedyś pokocham i będzie mi tak na kimś zależeć, ja odliczam dni do naszego spotkania, kiedy będę mógł się do niej przytulić poczuć jej ciepło, od którego jestem uzależniony, będę mógł poczuć jej zapach, będę mógł poczuć smak jej ust na moich ustach, będę mógł zaspokoić swój narkotykowy głód, związany z nią. Tak stwierdzam jedno jestem uzależniony od niej i potrzebuje JEJ do życia. Bez niej me życie jest koszmarem, teraz czuję się jak bym był na jakimś głodzie narkotycznym. Misia przyjedź potrzebuje CIEBIE ja umieram, schnę, wiję się w tym bólu w tej samotności w tej nicości bez CIEBIE. Pragnę Ciebie zażywać pochłaniać łapczywie. PRAGNĘ CIEBIE. Tak jak w piosence NINów The Perfect Drug Trent śpiewa o uzależnieniu od pewnej osoby, od danego człowieka o pragnieniu bycia zawsze przy tej danej osobie. Ja tak samo się czuje ja pragnę być już przy niej i cieszyć mój wzrok jej osobą i w końcu będę mógł zaspokoić mój GŁÓD. Już się nie mogę doczekać, kiedy będę mógł się do niej przytulić i powiedzieć jej prosto w oczy "KOCHAM CIE MISIA" To jest moje pierwsze uzależnienie moim drugim uzależnieniem jest jak widać muzyka. Tak jestem uzależniony od muzyki zwłaszcza od Nine Inch Nails - muzyka tego zespołu jest częścią mnie, integruje się z ich textami, co tu widać na tym blogu, kiedy opisuje moje uczucia lub inne swoje swery osobiste. Nie ma dnia abym, choć na minutę nie słuchał ich. Ta muzyka ma na mnie różny wpływ, jedne utwory działają na mnie uspakajająco a inne pobudzają mnie. Tzw. moje uspakajacze to ; "Leaving Hope" "The Great Below" "Adrift At The Peace" "A warm Place" "Hurt" a pobudzacze to "Heresy" "Ruiner" "Happiness In Slavery" "The Big Come Down". Każdy ma swój ulubiony utwór, ja nie mam dla mnie każdy utwór NINow jest jakimś anabolikiem i działają na mnie jak jakieś sterydy. No cóż jednak jestem narkomanem uzależnionym od miłości i muzyki. Niedługo będzie lato i cos czuje ze jak będę nad morzem z moja misia, to będę się kochać przy narkotycznych dźwiękach Nine Inch Nails.

The Perfect Drug
i got my head but my head is unravelling
cant keep control can't keep track of where it's travelling
i got my heart but my heart's no good
you're the only one that's understood
i come along but i dont know where you're taking me
i shouldn't go but you're wrenching dragging shaking me
turn off the sun pull the stars from the sky
the more i give to you the more i die
and i want you
you are the perfect drug
the perfect drug
the perfect drug
you make me hard when i'm all soft inside
i see the truth when i'm all stupid-eyed
the arrow goes straight through my heart
without you everything just falls apart
my blood just wants to say hello to you
my fears want to get inside of you
my soul is so afraid to realize
how very little good is left of me
and i want you
you are the perfect drug
the perfect drug
the perfect drug
take me with you
without you everything just falls apart
it's not as much fun to pick up the pieces


Najdoskonalszy narkotyk
mam swoje myśli, lecz one się plączą
nie kontroluje tego, nie moge nimi pokierować
mam swoje serce, lecz ono jest niedobre
ty jesteś jedyną, która mnie rozumie
idę naprzód, lecz nie wiem dokąd mnie prowadzisz
nie powinienem iść, lecz ty mnie szarpiesz i ciągniesz
wyłącz słońce, pozdejmuj gwiazdy z nieba
im więcej się tobie oddaje, tym bardziej umieram
i wciąż cię pragnę
ty jesteś najdoskonalszym narkotykiem
najdoskonalszym narkotykiem
najdoskonalszym narkotykiem
najdoskonalszym narkotykiem
sprawiasz, że jestem silny, mimo że jestem słaby
widzę prawdę, mimo że nigdy jej nie mogłem dostrzec
twoja strzała przeszywa moje serce
bez ciebie wszystko się rozpada
moja krew pragnie cię powitać
moje lęki chcą znaleźć w tobie ukojenie
moja dusza boi się spostrzec
jak mało już ze mnie zostało
i wciąż cię pragnę
ty jesteś najdoskonalszym narkotykiem
najdoskonalszym narkotykiem
najdoskonalszym narkotykiem
najdoskonalszym narkotykiem
zabierz mnie ze sobą
bez ciebie wszystko się rozpada
nie jest przyjemnie zbierać resztki tego co zostało


Tak musze przyznac "YOU ARE MY PERFECT DRUG"
Komentuj (23)


:: 27.06.2004 :: 22:16
And All That Could Have Been
"I wszystko to mogło się wydarzyc " jest to tytuł płyty, piosenki i fragment pięknego utworu Nine Inch Nails "The Great Below". Sam utwór i płyta "And All ... " dla mnie jest czymś w styl myślenia, co by było gdyby ... Ale nie tylko tak jest, że myślę o tym, co mogło być, ale również myślę o tych, których kocham i boje się ich stracić i zranić. Jak dla mnie sam utwór jest podzielony na trzy etapy, które ukazują fragmenty mego życia. Sam początek tego utworu wpływa na mnie kojąco spokojnie, zaczynam się czuć słuchając początku tego utworu wyciszony, przestaje myśleć o tym, co się dziś działo ze mną, i co danego dnia robiłem. Czuje spokój wewnętrzny. Początek tego utworu daje mi do myślenia, co by było gdybym poszedł inna ścieżką życia - co by było gdybym poszedł do innej szkoły, poznałbym wtedy innych ludzi może bym był też innym człowiekiem, nie wiem. Ale sam początek tak na mnie wpływa myślenie o szkole, studiach, tak studia często zastanawiam się nad tym, co by było gdybym poszedł na inny kierunek studiów, jak by się potoczyło moje życie naukowe. Sam nie wiem. Ale to wszystko mogłoby wyglądać inaczej, czy los już za nas samych wybrał nasza drogę życia? Nie wiem a jeśli tak to, kto czy co za tym stoi? To już raczej pytanie filozoficzne, bo będąc ateistą religijnym nie wierze w istnienie jakiegoś bytu, który za tym wszystkim stoi, i że nami kieruje, nie wierze w kogoś lub coś, kto stoi ponad mną samym. To ja kieruje swym życiem i losem to ja decyduje, co będę robić w życiu i kim mogę się stać. Może dziwna filozofia, ale czy we wszystkich wypadkach tak jest? Nie, bo zdąża się, że ludzie myślą, że robią dobrze i że ich życie będzie sielankowe a tu dupa! Jakieś wydarzenie tragedia pech i po wszystkim, nasze życie może się diametralnie zmienić, tak jak w utworze piękna melodia taka spokojna powolna i głos Trenta, który wprowadza nas w te nieznane sfery muzyki, jaka on tworzy, każde jego słowo wpływa na mnie kojąco uspokajająco, a tu nagle słowa "And All That Could Have Been" i zmiana muzyki, zmiana mojego toku myślenia. Następuje refren utworu bardzo silny i dający ukojenie moim uszom, coś pięknego i wspaniałego i niezapomnianego. Sam refren daje mi natomiast do myślenia na temat ludzi, którzy ode mnie odeszli, dlaczego? Dlatego że sam do tego doprowadziłem i sprawiłem, że się ode mnie odwrócili i odeszli tak jest w refrenie "please take this and run far away far away from me". Czasem się zastanawiam, co by było gdyby były te osoby ze mną jako znajomi przyjaciele a nawet jakby były jeszcze moimi partnerkami (mowa tu tylko o jednej osobie). Czy za nią tęsknie? Czy myślę o niej? Tak tęsknie za nią, myślę o niej, ale już nie jako partnerce, ale jako przyjaciółce. Czasem daje o sobie znak tylko nie wiem, dlaczego czy dlatego, że czasem jej wyśle maila. Czy mógłbym jeszcze ja pokochać? Czy mogłem z NIĄ być? Często przychodzą mi te myśli, kiedy słyszę refren tego utworu. Moja odpowiedz brzmi NIE! Dlaczego? Za dużo nabroiłem, i za bardzo ja skrzywdziłem, po drugie mam kogoś, kogo kocham i wiem ze ta osoba mnie tez bardzo kocha i zależy mi na mojej miłości, na moim ukochanym ślicznym, kruchym i delikatnym "Perfekcyjnym Narkotyku". Kocham Moja Partnerkę, kocham ja bardzo i nie chce popełnić tego błędu, jaki popełniłem raniąc i oszukując Kasie S. (tzw. NIN_a). Ale brakuje mi jej jako przyjaciółki. O niej i innych przykrych wydarzeniach mojego życia przypomina i daje mi do myślenia refren tego utworu. Końcowa cześć to tez refren, ale grany głośniej i mocniej i bardziej stanowczo. Ta cześć utworu to moje skoncentrowanie się na myśleniu, co będzie teraz jak potoczy się moje życie z NIA z moja ukochana jak teraz z nią spędzę wakacje, planuje o niej przyjechać w sierpniu. Dlaczego w sierpniu? Prosty blachy powód pracuje i bez kasy to się u niej raczej nie chce pokazać. Ale nie tylko o tym daje mi do myślenia zastanawiam jak potacza się losy mojej choroby coraz częściej boli mnie głowa i brzuch, czasem czuje się tak jak bym umierał. Ból jest mocny i czasem potrafię strącić na moment świadomość tak jest intensywny, ale kiedy słucham "And All ... " wiem jedno ze wygram z nim i z ta choroba i nie dam się. Dlaczego chce ŻYĆ dla siebie i dla NIEJ? Chce ŻYĆ, bardzo tego pragnę, dlatego się nie dam, będę z tym walczyć. Ale co przyniesie jutro nie wiem, dlatego myślę o tym, co nadejdzie jutro słuchając końcowej części tego utworu. Myślę o tym, co straciłem albo o tym, co mogę stracić. Dla mnie ten utwór jest moim silniczkiem do refleksji nad samym sobą i nad tym, co zrobiłem. Nie poddam się i będę brnął na przód przed siebie i pokaże Życiu środkowego palca i udowadniając sobie i innym ze to ja i inni możemy osiągnąć wszystko, co pragniemy! Czego teraz pragnę? Moje pragnienie jest proste być zdrowy i być z nią - tak chce być teraz z NIA. To są moje proste marzenia.

And All That Could Have Been
breeze still carries the sound
maybe i'll disappear
tracks will fade in the snow
you won't find me here
ice is starting to form
ending what had begun
i am locked in my head
with what i've done
I know you tried to rescue me
didn't let anyone get in
left with a trace of all that was
and all that could have been
please
take this
and run far away
far away from me
I am
tainted
the two of us
were never meant to be
all these
pieces
and promises and left behinds
if only I could see
in my
nothing
you meant everything
everything to me
gone fading everything
and all that could have been
please
take this
and run far away
far as you can see
I am
tainted
and happiness and peace of mind
were never meant for me
all these
pieces
and promises and left behinds
if only I could see
in my
nothing
you meant everything
everything to me


And All That Could Have Been - For All I Could Have Done
Komentuj (19)




Lay by ^okaleczona^
Photo from devART